W zagrodzie Fauna

Tam-ta-ta-dam! I oto czas na pierwsze wino. Ale zdecydowanie niebylejakie. Jest niemal jak Włochy w pigułce, choć bardziej precyzyjnie byłoby – w butelce.

Pewnie większości z Was Włochy kojarzą się z radością, prostotą, ale nie prostactwem i owocami ziemi dojrzewającymi w palącym słońcu (bo przecież prawie nikt nie kieruje swoich myśli o Włoszech w kierunku Górnej Adygi albo Doliny Aosty  –  ja też nie – Górną Aostę musiałem wyguglać – to jeszcze bardziej pokazuje, jak nikt tego nie kojarzy). I z takiego gorącego zakątka jest to wino: Masseria Del Fauno Primitivo Puglia IGT. Jest to bardzo soczysty kawałek makaroniarskiej ziemi zamknięty we flaszce. Jak wskazuje etykieta pochodzi ono z regionu Puglia (po polsku to Apulia), czyli z obcasa włoskiego buta. Jest to tradycyjny obszar uprawy winorośli o niezbyt wyrafinowanej nazwie Primitivo, która za oceanem znana jest jako Zinfandel (zresztą, jak wieść niesie z Apulii właśnie trafiło na jankeską ziemię – wiecie”It’s not a sin to drink a Zin”). Producentem jest Castellani Spa, który ma chyba z milion hektarów winorośli w całej Italii, a wywodzi się z Toskanii.

W Apulii pewnie jest ciepło i sucho, bo to po prostu czuć od pierwszego do ostatniego kontaktu z tym cudownym trunkiem, który może nie jest najciemniejszy na świecie, ale ładnie się mieni rubinami. Intensywne buchnięcie aromatami w nos przywiodło na myśl dobrze wygotowane powidła wiśniowe z dodatkiem nuty pieprzowej. W ustach czuć świeżość – boć wino dochodziło do swojej formy w stalowych kadziach. Nie ma więc mowy o żadnych mocnych taninach, choć moje niewprawne podniebienie jakieś ściąganie poczuło – pewnie to wina owoców i maceracji. W każdym razie przeszło nadzwyczaj gładko pozostawiając miłe ciepło w przełyku (choć ma tylko 13% alkoholu).

Jakbym miał to parować z jakimś jedzeniem, to wybrałbym coś prostego, jak np. decha włoskich wędlin, może pasta z sosem bolońskim. Na pewno steku nie udźwignie.

Takie więc się podsumowanie szykuje: wino rześkie i radosne, nieskomplikowane, ale nie chamskie, sądzę też, że posmakowałoby tym, którzy wina w ogóle nie piją, albo sączą jakieś jego śladowe ilości (cóż, więcej dla nas). Bardzo mi smakowało i z pewnością do tej butelki będę wracał w jakieś zimne wieczory. Ale nie do książki – do jedzenia!

Masseria Del Fauno Primitivo Puglia IGT

Kupione w Centrum Wina

Cena: 28 zł (zniżka z kartą)

Moja ocena: 8/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *