Dobry Włoch bez zobowiązań

Kiedyś tam po pracy chciałem się napić wina tak-o, niezbyt zobowiązującego, nagrodę po paru ciężkich dniach. Na pewno znacie to uczucie 🙂

Aby zrealizować ten cel, skierowałem moje kroki do Centrum Wina, bo jak wcześniej wspomniałem, mam tam blisko. A że była promocja -25% na włoskie flaszki, moja ręka sięgnęła po Valle D’Oro Montepulciano d’Abruzzo DOP, bo generalnie rzecz biorąc lubię ten typ wina. Jak sama nazwa wskazuje, jest to wino zrobione ze szczepu Montepulciano w Abruzji. I broń Boże nie mylcie go z Vino Nobile di Montepulciano, bo to Sangiovese z toskańskiego miasteczka Montepulciano. Także – czuj duch!

tollo-valle-doro-montepulciano-dabruzzo-doc_2011

Montepulciano to czwarty co do nasadzeń szczep we Włoszech. Według Jancis Robinson, jak większość dobrych rzeczy na tym świecie, pochodzi z Toskanii i być może jest spokrewniony Sangiovese. Grona są ciemne, o dużej zawartości cukru (więc dają mocny alkohol) i dość ubogiej kwasowości.

Abruzja zaś to region w środkowych Włoszech, leżący na wysokości Lacjum, ale po wschodniej części Półwyspu Apenińskiego. Z racji bliskości Rzymu, region szybko został podporządkowany republice. Późniejsze czasy to przechodzenie z rąk do rąk różnych królestw, księstw itede, czemu kres dało zjednoczenie Włoch w roku 1861. Stolicą regionu jest L’Aquila, ale chyba najbardziej znanym miastem jest Pescara. W Abruzji znajduje się najwyższy szczyt Apeninów – Corno Grande o wysokości 2912 m.n.p.m.

To tyle tła historyczno-geograficznego, podanego w iście telegraficznym skrócie. Przejdźmy do butelki, bo wszak ona jest bohaterką tegoż wpisu. Zawartość wyprodukowała Cantina Tollo – powstały w 1960 potężny producent, który wraz ze swoimi kooperantami przerabia grona z 3000 hektarów. Na tym blogu jak na razie to rekord :).  Za skalę niech posłuży Wam informacja, że są w stanie w beczkach i betonowych kadziach dojrzewać jednocześnie 65 tys. hektolitrów, czyli 6,5 mln. litrów, czyli jakieś 8,6 mln butelek. 35% produkcji trafia na eksport.

W oku wino bardzo głębokie, niemal fioletowe.Pewnie dlatego, że flaszka z 2011, to już na krawędziach pojawiły się oznaki starzenia, czyli lekkie odcienie bordowo-ceglaste. W nosie zaś biały pieprz, śliwka, niemal przejrzała wiśnia (taka, co już nie jest rubinowa, ale powoli robi się bordowa wewnątrz) oraz subtelny ton gałki muszkatołowej. Czyli nie jest źle. W ustach, o dziwo, kwasowość jest zdrowa i rześka, a taniny nienachalne. Dziwi ten owocowy, wyraźnie wiśniowy charakter wina, mimo wieku. Trzy lata, żadnej beczki, a tu taki wyraźny owoc.  Ciało jest, niezbyt rozbudowane co prawda, ale też nie rachityczne. Ogólnie wino bardzo przyzwoite w kategorii codzienne. To wino do wszelkiej maści makaronów z  sosami pomidorowymi, do lekkiego grilla itp. Pewnie da radę do zapiekanek warzywnych. Szkoda tylko, że regularnie kosztuje ono 37,90. Za cenę promo mógłby być z tego hit.

Valle D’Oro Montepulciano d’Abruzzo DOP 2011
Kupione w: Centrum Wina
Cena: 28,5 (cena regularna 37,90)
Ocena: 7/10

1 komentarz

  1. […] tylko trzy szczepy – Pecorino, Passerina i Montepulciano (o którym nieco więcej pisałem ostatnio), z których produkuje się Offida DOCG Pecorino, Passerina i Rosso. W winie musi być co najmniej […]

Dodaj komentarz