Winne Wtorki – białe Bordeaux

Tematem dzisiejszego Winnego Wtorku jest białe Bordeaux, wino o tyleż ciekawe, że przecież to bordoszczak, a jednak w cieniu swoich czerwonych braci (nie licząc słodkich Sauternes). Czy zasłużenie białe Bordeaux zasługują na tak poślednie traktowanie? Sprawdźmy.

 

Źródło zdjęcia: www.noblegreenblog.com
Źródło zdjęcia: www.noblegreenblog.com

Trzeba jednak troszkę teorii na temat białego Bordeaux. Bo jak napisałem wyżej – wszyscy czerwone znają, a białe jest wielką niewiadomoą na winiarskiej mapie świata. Oczywiście, ciężko konkurować z największym (wg. Hugh Johnsona) czerwonym winem na świecie. Wszak to punkt odniesienia dla wielu miłośników wina. Dziś białe Bordeaux stanowią ok. 10% rocznej produkcji, a do lat 50. ubiegłego wieku było to aż 50%. Spadek związany był z niszczycielskimi przymrozkami w 1956 roku i oczywiście popytem na rynku.

Jakie odmiany się tam uprawia? W Bordeaux najliczniej nasadzone są krzewy Sémillon, Sauvignon Blanc, Muscadelle, a zdecydowaną mniejszość stanowią Ugni Blanc, Colombard, Sauvignon Gris, Merlot Blanc, Ondenc i Mauzac. Pierwszy szczep szczególnie dobrze sobie radzi w słodkich winach pełnych nut szlachetnej pleśni, Sauvignon Blanc daje zaś wina lekkie i soczyste. Często kupażuje się oba szczepy, żeby dodać ciała i złożoności Sauvignon, bądź w drugą stronę – nadać lekkości i aromatów woskowemu Sémillon. Muscadelle najczęściej wykorzystywane jest jako dodatek do Sauternes, choć w pobliskim (ale nie bordoskim) Monbazillac można spotkać wina z dużo większą zawartością tego szczepu. Pozostałe raczej znaczenie anegtotyczne i na pewno pytania o nie padają na najtrudniejszych egzaminach na winiarskich ekspertów.

Skąd najlepsze? Przyjmuje się, że najlepsze białe Bordeaux produkuje się w Graves, najwybitniejsze w Pessac-Léognan. Apelacja Entre-deux-Mers (wyłącznie dla win białych, czerwone stamtąd są oznaczone jako Bordeaux lub Bordeaux Supérior), położona pomiędzy Garonną i Dordogne, jest zapleczem do produkcji przystępnych cenowo, prostych win podstawowych.

Białe Bordeaux -Chateau Chavrignac

Tyle tytułem wstępu.

Czas na butelkę, a tę szczęśliwie od projektu Ma bouteille, czyli win w abonamencie. Oznacza to tyle, że zamawiacie paczuszkę, a w każdym drugim tygodniu miesiąca wpada w Wasze ręce butelka niespodzianka wprost z Francji. Jeśli lubicie niespodzianki, to coś dla Was.

Ja otrzymałem Chateau Chavrignac Bordeaux Blanc 2015, czyli wino biologiczne wyprodukowane w z Sauvignon Gris, Semillon i Sauvignon Blanc. Konsumpcja nastąpiła w upalnych okolicznościach drugiej majówki, którą spędziłem w mazurskich ostępach. I w takich okolicznościach wino okazało się niezwykle urokliwe. Świeże, rześkie o delikatnych aromatach agrestu, zwiewnej trawy, limonki i zielonych jabłek. Ciała dość, by coś do niego zjeść, soczyste, całkiem precyzyjne i z odpowiednią dozą kwasowości, tak że samodzielnie też może się dobrze spisać. Ocena? 85 punktów. Cena pojedynczego wina z transportem? 55 PLN.

O białych Bordeaux, na życzenie Mariusza Boguszewskiego, pisali również:

Pisane Winem

Nasz Świat Win

Italianizzato

Winne Przygody

Winiacz

Enowersytet

 

 

2 komentarzy

Dodaj komentarz