Wrzesień z polskimi winami w 13Win

Hople Quattro

Polskie wina wracają we wrześniu do warszawskich 13Win. Nowy cykl obejmie pięć cotygodniowych spotkań – pierwsze z nich już pierwszego września. Miałem przyjemność wziąć udział w degustacji wstępnej i powiem krótko – będzie dobrze.

Polskie wina wyszły już chyba z etapu ciekawostki i powoli staja się stałym elementem winiarskiego krajobrazu. Oczywiście produkcja jest mikroskopijna, ale z przyjemnością obserwuję, jak rośnie jakość pracy rodzimych winiarzy. Miałem okazję po raz kolejny tego doświadczyć podczas degustacji win, które będą prezentowane w 13Win we wrześniu. W porównaniu z rokiem ubiegłym skok jakościowy jest ogromny. Poniżej kilka przykładów najlepszych win, jakie degustowałem tego dnia i które są świetną zachętą do odwiedzenia grochowskiej winiarni.

Winnica Skarpa Dobrska przebojem wbiła się do czołówki polskich winiarni i mimo, że wypuściła pierwszy dopiero rocznik, już jest o nich głośno. W tej niewielkiej, ledwie hektarowej posiadłości w miejscowości Dobre koło Kazimierza Wielkiego uprawia się Johannitera, Pinot Gris, Rieslinga, Zweigelta i Regenta.

Anemone 2016 to 100% Johannitera, który to szczep wydaje mi się być niezłą alternatywą dla nowozelandzkiego Sauvignon Blanc. W tym przypadku mamy dużo nut zielonych spod znaku trawy i pokrzywy, do tego limonka, kwiaty i landrynka (wino jeszcze bardzo młode). W ustach przyjemne orzeźwienie, lekka migdałowa goryczka i sporo kwasowości. Wino ładnie zbalansowane i świetnie pijalne. 87 punktów.Skarpa Dobrska Anemone

Równie atrakcyjnie wypadło Aquilegia 2016 czyli czysty Riesling. Tutaj są kwiaty, brzoskwinie, rumianek i lekka, owocowa słodycz w nosie. W ustach kwasowość wyraźnie obecna, ale zbalansowana delikatnym cukrem resztkowym. W posmaku pozostawia lekką ziołowość połączoną z kredową mineralnością. Rasowe! 87 punktów.

Dobre wrażenie zrobiło Griseo 2016 z Winnicy Modła. Jest to czyste Pinot Gris, które w nosie raczy aromatami gruszki, melona i owoców cytrusowych. W ustach wyraźnie goryczkowe, o mocnym, typowym dla szczepu ciele zrównoważonym wyraźną, przyjemną kwasowością. Nie jest bardzo złożone, ale przyjemne i w sumie rześkie. Jedyne niedociągnięcie to zbyt krótki finisz. 85 punktów.Winnica Modła Griseo

Zaskakująco nieźle wypadła Jutrzenka z Winnicy Chodorowa. Jest to wino z cyklu „guilty pleasure”. Mamy tu mocno muszkatowy nos, pełen aromatów dojrzałych winogron, brzoskwini wspartych delikatnym niuansem nut korzennych – mamy tu tez cynamon i goździki. W ustach niemało cukru resztkowego dojrzałej brzoskwini ale też niezła kwasowość. Wino środka, które spodoba się niemal każdemu. 83 punkty.Winnica Chodorowa Jutrzenka

Podobne wrażenie zrobiło na mnie Cuvee Golesz 2016 z Winnicy Golesz, czyli od nestora polskiego winiarstwa – Romana Myśliwca. Jest to typowe wino środka, z bardzo słodkimi mocno aromatycznym nosem, pełnym nektarynek i moreli. W ustach sporo cukru i ciała, ale jest w tym pewna lekkość i hedonistyczna przyjemność z picia. Wino jest mięciutkie, ale przyjemne w swojej popowej stylistyce. 82 punkty.Cuvee Golesz

Z Winnicy Płochockich dobrze zaprezentowała się Hibia 2016, czyli kupaż Hibernala, Traminera, Bianki i Sibery. Jeszcze perli się w kieliszku, jakby dopiero co zabutelkowana. W nosie dużo zieloności: pokrzywa, szparagi, trawa, liść porzeczki i agrest. W ustach wyraźna słodycz, delikatnie zarysowana kwasowość i wysoki współczynnik pijalności. Dla lepszej oceny zabrakło jednak głębi. 85 punktów.Winnica Płochockich Hibia

Jak to się mówi, pozytywnie rozczarowały mnie czerwone wina z Winnicy Hople. W mojej ocenie były to najjaśniejsze momenty obok win ze Skarby Dobrskiej. Testarossa’15, czyli Cabernet Cortis dojrzewające we francuskich barriques, to wino leśne, jeżynowo-aroniowe, z nutami mentolu. W ustach obok wiśni jest wanilia, pieprz, ładnie zintegrowana tanina. Taka nasza polska Gran Reserva, ale w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu. 87 punktów. Quattro 2015 jest kupażem Cabernet Cortis, Acolona, Regenta oraz Pinot Noir, który dojrzewał przez rok we francuskiej dębinie. Znowu mamy eksplozję ciemnego owocu, ale bardziej obudowanego nutami igliwia i eukaliptusa. Jest moc! W ustach słodko od koncentracji i zaskakująco wygładzone taniny. Do tego bardzo dobra kwasowość, która nadaje oddechu. Bardzo dobre wino z potencjałem na parę lat dojrzewania. 87 punktów. W Hople wiedzą, jak używać beczki. Chapeau bas!Hople Testarossa

Post pojawi się już po pierwszej degustacji w 13Win, ale uwierzcie mi, że zdecydowanie warto się przejść do winiarni i sprawdzić na własnej skórze, jak dobre potrafią być polskie wina w kolejnych spotkaniach. A wiecie, że nie stosuję taryfy ulgowej dla polskich winiarzy.

Program poniżej:

Zdjęcia by Winiacz.

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz