Dveri Pax – benedyktyńska robota

Dveri Pax

Drogi wczasowiczu, już za chwilę wsiądziesz z rodziną do auta i pociśniesz bez zwłoki nad chorwackie wybrzeże. Dam Ci jednak radę: jeśli lubisz wino i dobrej jakości jedzenie, zjedź tuż za austriacko-słoweńską granicą na wschód, żeby po kilku kilometrach zatrzymać się parkingu przed byłym klasztorem benedyktynów. To siedziba Dveri Pax – jednego z ciekawszych producentów słoweńskiej Styrii.

Przez 8 wieków benedyktyńscy mnisi wytwarzali tu wino. Jednak po wojnie, w wyniku jugsłowiańskiej nacjonalizacji, ziemie zostały przejęte przez państwo. W 1996 roku jednak zakonnikom zwrócono 300 hektarów posiadłości rozsianych po różnych częściach Štajerskiej. Na 73 rośnie winorośl, która daje około 400 tysięcy butelek rocznie, co plasuje Dveri Pax wśród piątki największych słoweńskich wytwórców wina. Od lat winemakerem jest Danilo Flakus, który jednocześnie zarządza całym winnym przedsięwzięciem.

Gdy zajechaliśmy do Jareniny, za wielkim stołem w pięknie odrestaurowanej sali czekał już na nas Samo Simonič – export manager. Znamy się z Samo od kilku lat, pierwszy raz spotkaliśmy się na ProWeinie kilka lat temu. Musicie wiedzieć, że Samo jest strasznym polonofilem. Bardzo dobrze zna naszą kulturę, którą śledzi na bieżąco (obejrzał więcej polskich filmów niż ja) i odwiedza nasz kraj w celach rekreacyjnych tak gdzieś raz do roku . Gdy widzieliśmy się w lipcu przed rokiem, już pakował walizki na wakacje nad polskim morzem (niezła ekstrawagancja, kiedy Chorwacja tuż obok). Widziałem później, jak meldował się na fejsie w Gdańsku i Malborku. Jeśli więc Samo nie jest w podróży, a traficie na niego na miejscu, jest szansa, że Wam pomoże. Co prawda po angielsku, ale szczerze.

Na ten wspaniały stół (robi duże wrażenie i bardzo mi się podoba, dlatego wspominam o nim po raz drugi) Samo wystawił pierwsze wina – były to trzy musiaki wytworzone metodą klasyczną.

DP Brut Natur 2011 to cuvée 70% Chardonnay i 30% Pinot Noir, 36 miesięcy na osadzie i cukru sporo jak na zerowe dosage, ale ładnie się to spina. Migdały, pieczone jabłko, skórka cytryny i bardzo czyste, źródlane usta, soczyste, długie i lekko słone. Bardzo eleganckie wino. 91 punktów.

DB Brut Sipon 2015 czyli czysty Furmint po 18 miesiącach na osadzie. W nosie kwiatowe, trochę czerwonego jabłka, ciut migdału i nieco słonawej mineralności. W ustach lekko kremowe, kamienne, z cukrem delikatnie ledwo zaznaczonym i świetnie poprowadzonym kwasem. 90 punktów.

DP Brut Rosé 2015 to 100% Pinot Noir o bardzo bladym łososiowym obliczu, z aromatami skórki czerwonego jabłka, maliny i czerwonej porzeczki. Na podniebieniu niezwykle rześkie i żywe, czerwona porzeczka i odrobina pieprznej zieloności. Bardzo poważna wersja musującego różu, która wykracza poza li tylko funkcję odświeżającą. 90 punktów.

Dveri Pax chlubi się swoimi Šiponami, czyli Furmintami. Tutejsze interpretacje są odmienne od węgierskich, są cięższe, tłustsze i nie kruszą szkliwa przenikliwą kwasowością. Podchodzą tu do nich bardzo poważnie, o czym świadczyły kieliszki do burgundów, w których je serwowano.   

Dveri Pax Šipon 2016 jest świeży, owocowy, z jabłkiem i mirabelką na delikatnie kamiennym tle. Na podniebieniu jednak całkiem gęste, lekko korzenne, jabłkowo-pestkowe i z przyjemnie zbalansowanym kwasem w finiszu. 87 punktów.

Furmint I 2012 po trzyletniej kuracji tlenowej w beczkach akacjowych i dębowych nabrał maślanych krągłości i korzennych rumieńców, zachował jednak pigwowo-jabłczaną świeżość i kamienne oblicze. Miks owoców i kamienia, pozostawiający słony, lekko piekący posmak. Dużo elegancji i jeszcze trochę potencjału. 91 punktów.

Šipon Ilovici 2011 gra na innych nutach – sporo tu zapałczanej mineralności, suszonych owoców i kwiatów, palonego masła. Za to w ustach zwiewne i jakby zbyt wychudzone – wątłe ciało nie nadąża za bogatymi aromatami, nie jest w stanie spełnić obietnicy złożonej przez nos. 88 punktów.

Po Šiponie pora na biele z odmian międzynarodowych.  

Sivi Pinot 2016 jest bardzo typowy – gruszka, czerwone dojrzałe jabłka i mgiełka ze sklepu kolonialnego – jest aromatycznie i ciepło. Na podniebieniu całkiem tęgie, wyraźnie owocowe z kwasem wybrzmiewającym całkiem przyjemnie w finiszu. 86 punktów.

Sivi Pinot R 2015 to palone masło, karmelizowane gruszka, brzoskwinia niemało korzennych przypraw. Około 3 lat w beczce odcisnęło swoje piętno i wino rok temu było po prostu ciut za młode. Skupione ciało potrzebuje jeszcze jakichś dwóch-trzech lat, żeby rozwinąć skrzydła. Jednak wydaje się, że da po tym czasie niemało przyjemności. 91 punktów.­­

Renski Rizling 2016 to wino operujące półcieniami. Jest sporo kamienia, niedojrzała brzoskwinia oraz skórka cytryny posypane morską solą. Sporo minerlaności w ustach, wysoki, ale zbalansowany kwas i nie tak mocno wyczuwalny cukier. Ogólnie nieźle, ale też szału nie ma. 86 punktów.

Renski Rizling Stare Trte 2015 stare krzewy z późnego zbioru, ale na wytrawnie. Jest nafta, ciepłe, dojrzałe brzoskwinie ze straganu, dojrzałe jabłka – zdecydowanie dojrzały, słodki od owocu nos. W ustach wytrawna konfitura z brzoskwini, kamienna głębia, korzenne bogactwo i świetnie wpisany w strukturę wina kwas. Kawał rizlinga! 93 punkty.

Renski Rizling M 2011 to wytrawne spätlese z nutami nafty, mirabelki i brzoskwini. W ustach trzyma się nieźle dzięki dobrej kwasowości, która krągłe ciało trzyma w ryzach. Jednak wiek daje o sobie już znać przez pewną gorycz, która przebija się w finiszu ponad owoc. Mimo wszystko dobre. 90 punktów.

Sauvignon Blanc 2017 to aromat kwiatu czarnego bzu, liści porzeczki, limonki i kolendry. Koncentracja całkiem solidna, poza przyjemną cytrusową świeżością całkiem ładnie rozwija się korzenny, lekko kardamonowy niuans. Bardzo przyzwoity Sauvignon. 87 punktów.

Sauvignon V 2011 dzięki trzem latom w beczce nabrało dużej złożoności. W nosie palone masło, orzechy, cut pokrzywy, kiszone cytryny i skórka pomarańczy. W ustach lekko mleczne, z beczką już zupełnie wtopioną w tłustą materię wina. Bardzo dobre w swojej kategorii, ale nieco brakuje jakiejś cechy wyróżniającej, żeby mocniej zapamiętać. Mimo wszystko 90 punktów.

Chardonnay 2015 to zsiadłe mleko, nuty kiszonkowe i niedojrzała brzoskwinia połączone z wyraźną mineralnością. Na podniebieniu dość krągłe, lekko łodygowe i bardzo mineralne i też brzoskwiniowo owocowe. Trochę półpoważne, w stylu Mâcon. 87 punktów.

Chardonnay Vajgen 2015 to łagodny nos cytrynowej skórki połączonej ze świeżym biszkoptem. W ustach maślane, z delikatną korzennością i niedojrzałą brzoskwinią i wyraźną nutą mleczną. Okrągłe, eleganckie, ale przez niezbyt wysoką kwasowość nieco bez życia. 88 punktów.

Mimo że znaczną część portfolio stanowią wina białe, to czerwone są w Dveri Pax wyjątkowo dobre.

Benedict Red 2012 jest kupażem 60% Modrej Frankinjy, 30% Modrego Pinota i 10% Zweigelta po terapii natleniającej w dużych beczkach (25hl). Wino bardzo radosne, pełne owocu truskawki, dojrzałej wiśni i czekoladowej praliny. W ustach świeże, rzutkie, bardzo soczyste wiśniowym miąższem i delikatnie pieprzne w końcówce.  Superpijalne – chce się kolejny i kolejny kieliszek. 89 punktów.

Modri Pinot 2011 to bardzo ambitnie skrojone wino. Długie dojrzewanie we francuskim dębie i rok oddechu w butelce dały wino lekko wędzonkowe, z przydymioną śliwką, goździkiem i soczystą wiśnią w aromatach. Na podniebieniu bardzo umiejętnie użyta beczka, która do ładnego owocu spod znaku wiśni i śliwki dodaje nuty przypraw korzennych. Wszystko przeciągnięte precyzyjnym ściegiem kwasowości – długie i bardzo smaczne. 92 punkty.  

Modra Frankinja 2010  to pieprz i likier wiśniowy, dojrzała śliwka i trochę łodygi. W ustach niemało ciała, owocu nie brak – jest wiśnia i śliwka z akompaniującymi im, ciągle żywymi nutami beczki. Wydaje się, jakby czas się go nie imał i jeszcze z pięć lat mogłoby pożyć. Bardzo satysfakcjonujące. 90 punktów.

Na koniec, jak to zwykle bywa, deser. Tym był Šipon Slamno Vino 2012, czyli ni mniej, ni więcej, tylko strohwein, wino z gron suszonych na matach, które w tym przypadku oczekiwały na winifikację do marca. Jest wino ścisłego zarachowania – z 5 ton winogron wytworzono jedynie 100 litrów wina. Wina bardzo esencjonalnego, pełnego aromatów brzoskwiniowo-miodowej konfitury, przypraw korzennych: kardamonu i cynamonu, siana i opadłych mirabelek. W ustach bardzo słodkie, miodowo-morelowe, gęste, że można smarować tym tosty. Wino o niezwykłym balansie 304 gramów cukru, 12 gramów kwasu i 10,5% alkoholu. Prawdziwie emocjonujące i pokazujące słodkie skille Furminta. 93 punkty.

Także drogi podróżniku, może jeszcze nie jest za późno, może jeszcze Cię przekonam, że warto zboczyć z trasy, że kamienne plaże Chorwacji nie znikną, gdy przyjedziesz nad nie trzy godziny później. Bo przecież najfajnieszy rzeczy są po opłotkach a nie przy autostradowych zajazdach.

Część win Dveri Pax importuje gdańskie Dolio Vini. Pytajcie ich o dostępne etykiety i ceny – warto.

Dodaj komentarz