Targi wina w Leclercu 2019

Ursynowski market E.Leclerc wczoraj zainaugurował Targi wina. Wzorowane są na takich samych wydarzeniach od lat organizowanych przez duże sieci we Francji. To bardzo dobra okazja, żeby zaopatrzyć się w przyzwoite wina w uczciwych cenach, szczególnie że znaczna część kolekcji to wina, których nie znajdziecie w regularnej sprzedaży.

W tym roku po raz pierwszy wziąłem udział w słynnych już Targach wina, które są doskonałą okazją do ciekawych zakupów winiarskich. Jak zwykle oferta opiera się na winach frnacuskich z własnego importu, choć pojawiły się też popularne etykiety hiszpańskie od innych dystrybutorów. Z jednej strony, jeśli portfel pozwoli, możecie kupić bardzo dobre bordeaux w bardzo przyzwoitych cenach, na przykład Chateau Kirwan 2015 za 229 zł (Mielżyński sprzedaje za 377 zł), Cheateu Chasse-Spleen za 145 zł czy Chateau Climens 2005 za 380 zł. Furorę robiło Chateau Fonroque w magnum za 230 zł (już nie ma) czy podstawowe Cotes du Rhone Chapoutiera również w magnum za zaledwie 78 zł. Z drugiej zaś możecie poeksplorować, ponieważ jak zwykle we francuskich marketach znaleźć można wina, na które nie odważą się nawet sklepy specjalistyczne. Słyszeliście o  Fiefs Vendeéns Mareuil? Albo o Floc de Gascoigne tudzież Cotes du Vivarais? No właśnie – tam je znajdziecie.

Mam jednak wrażenie, że na tegorocznej edycji Targów (porównuję z relacjami osób, które wcześniej brały w nich udział) na degustacji stolikowej otwarto wina dość zachowawcze, w niższych kategoriach cenowych. Mimo wszystko mam kilka etykiet, które przypadły mi do gustu.

Gratien & Meyer Cuvee Renaissance Crémant de Loire czyli loarskie bąbelki w stylu bogatym, obfitym, z pieczonymi jabłkami i brioszką w dominancie. W ustach gęste, całkiem drobne bąble, spora pijalność, choć jak na mój gust zbyt słodkie, przez co traci werwę. Z drugiej strony to bezpieczne wino, którym można poczęstować ciocię Krysię i nie będzie się krzywić, że kwasior. Za 36 złotych nie ma co wybrzydzać. 85 punktów.                               

Domaine de la  Croix Bouique Touraine 2018 proste, całkiem sympatyczne Sauvignon Blanc, z nutami pokrzywy i agrestu, wprawny nos odnajdzie też szczyptę mineralności. Ciała w sam raz, żeby poradzić sobie z sałatką z awokado i krewetkami. 84 punkty za 28,99 zł.

Union de Viticulturists de Chablis Bourgogne Chardonnay 2017  z lekko maślaną beczką, wanilią, pieczonym jabłkiem i skórką cytryny. Wino może niezbyt wielkie, ale wydaje się całkiem przydatne na stole. Niezły kwas, średnie ciało i szczypta elegancji sparują się pewnie ze smażonymi rybami albo pieczonym drobiem. 85 punktów za 31,99 zł.

El Abuelo de Piqueras Reserva DO Almansa 2015 zaskakująco dobrze zrobione wino, mówiące wprost, skąd pochodzi, ale robi to w sposób kulturalny. Dużo owocu – maliny, truskawki, ciut beczki i bardzo dobra świeżość. Wino z oferty Waldipol, choć nie podałbym, jak sugeruje dystrybutor, do grillowanych ryb. Bardzo dobra relacja ceny do jakości. 86 punktów za 22,99 zł.   

Chateau Vieux Clos Saint-Emilion Saint Emilion 2014 przyjemnie dojrzały prawy brzeg, bez aspiracji do wielkości, ale ładnie oddający charakter bordaeux, Są ładnie zintegrowane nuty wiśniowego likieru, kawy, śliwki w czekoladzie i mokrej żwirowej drogi. W ustach średnia koncentracja, ładnie zaokrąglona tanina i ciągle żywy, ale dojrzały owoc i sporo świeżości wymieszanej z mokką w finiszu. Bardzo smaczne, do niedzielnej pieczeni będzie w sam raz. 87 punktów, 39,99 zł.          

Domaine des Terres Brunes Fleurie 2017 bardzo przyjemny nos, z dominantą truskawki, fiołków i świeżej wiśni. W ustach kredowa tanina, przyjemna truskawka i śmietanka, niezła głębia i dobry finisz. Czysta przyjemność. 88 punktów, 39,99 zł.

La Viennoise Les Farnauds Saint Joseph 2017 ładne Syrah z nutami dojrzałych truskawek, kamienia, śliwki i pieczonego mięsa z odrobiną pikanterii. W ustach atramentowe, z niezłą świeżością śliwkowego miąższu i odrobiną kamiennej mineralności i niezłej jakości taniną. Nie jest to szczyt złożoności, ale na pewno całkiem dobrze się to pije. Projekt tytanów północnego Rodanu – Y. Cuillerona, Francois Villarda oraz Pierre’a Gaillarda. Stąd zapewne dość wysoka cena. 88 punktów za 89,99 zł.


Wina degustowałem na zaproszenie E.Leclerc.

6 komentarzy

  1. Cześć,
    czy pamiętasz może czy jest w ofercie Reignac albo Chateau de Reignac?

  2. Było, ale nie pamietam, który rocznik i jaka cena.

  3. Jest Grand Vin de Reignac 2017

  4. […] tekstem Zdegustowanego na jego blogu ruszyłem do ursynowskiego Leclerca zapoznać się z festiwalowymi winami. Czas był niezbyt […]

  5. W leclercu na ursynowie jest grand vin de reignac 2016 za 120zl. okolo 10 butelek bylo ostatnio.

  6. W leclercu na ursynowie jest grand vin de reignac 2016 za 120zl. okolo 10 butelek bylo ostatnio.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.