Wino i cycki

Sex sells – właśnie, drogi Czytelniku/Czytelniczko, kliknęłaś/kliknąłeś w artykuł, bo przyciągnął Cię tytuł zwiastujący wypieki na policzkach po jego lekturze. Nie ma co się jednak zbytnio napalać.  Pomyślicie sobie, że dzisiejszy post jest produktem frustracji gościa z nadwagą zbliżającego się wielkimi krokami do wieku zwanego średnim. Może nawet pewnej zawiści. I pewnie będziecie mieli w […]

Czy opłaca się pisać blog o winie?

Czy opłaca się pisać o blog o winie

Mam podskórne przeczucie, że część z Was myśli sobie, że z pisania o winie da się żyć na godnym poziomie. Przecież zagraniczny kapitał i lokalni potentaci co rusz w  kartonie z winem przemycają zwitki z nieoznaczonymi dwustuzłotówkami.  Od tego tak pęcznieję, obrastam w tłuszcz i piórka, pławię się w majonezie. Otóż nie.   Prawda jest zgoła […]

Koleś

Znajomy znajomego ogłosił na fejsie, że ktoś gdzieś znalazł psa i szuka chętnego do przygarnięcia, bo inaczej odda go na Paluch. Zlitowałem się nad stworzeniem i wziąłem do mojej klitki na Okopowej. Tak w moim życiu w październiku 2014 pojawił się Koleś, Sam wtedy byłem w opłakanym stanie, wcale nie lepszym niż ta przybłęda. Małżeństwo […]

Najsmutniejsze butelki

Nie była to zażyła znajomość, raczej wpadaliśmy na siebie przy różnych winiarskich okazjach. Czasami gadaliśmy sobie w metrze po takich imprezach, bo jechaliśmy w tym samym kierunku – on wysiadał na Wrzecionie, ja na Młocinach. Liczyłem, że wygrzebie się ze swojej choroby – był pełen dobrej wiary. Nie byliśmy blisko, ale raz zajął się naszym […]

Jak smakuje wino, gdy ma się Covid?

No cóż, człowiek uważał, nosił maseczki, mył ręce i dezynfekował je, gdzie tylko była okazja. Raczej siedział w domu i nie igrał z losem –  z natury nie jestem ryzykantem. Ale trafiło i mnie. Si, jestem koronowanym królem winnej blogosfery z wirusowym błogosławieństwem Covid-19.  Co ciekawe, sam lepiej rozpoznałem objawy od lekarzy. Ale niestety ich […]

Freudowskie wyparcie, czyli trudne uczucie do niemieckich win

Niemieckie wina

To bardzo znamienne, że kiedy planowałem w końcu napisać ten tekst, złożył mnie wirus gastryczny, za sprawą którego miast w skupieniu zasiąść za klawiaturą, zwijałem się w kłębek, drżąc z gorączki i szukając wytchnienia dla obolałego ciała w pościeli. Tak mniej więcej wygląda moje pisanie o niemieckich winach, które są przecież niezwykle mi bliskie. Może […]

Ile za wino w restauracji? Roszczeniowość konsumenta.

Restauracja wino

Dziś będzie znowu kontrowersyjnie – o kasie. Czy nie macie wrażenia, że przeważnie w restauracjach wino kosztuje dużo za dużo? Widzicie flaszkę w sklepie za 40 złotych, a ta sama butelka w restuaracji wyceniona jest na 120 albo i więcej. Żeby uprzedzić gównoburzę – nie chcę pouczać restauratorów, po prostu chcę do dyskusji dorzucić punkt […]

Co robi Makłowicz w Biedronce?

Makłowicz_Biedronka

W październiku ubiełgłego roku Robert i Mikołaj Makłowiczowie sprzedali firmie Jantoń swój winiarski interes, czyli Wino Makłowicz i Selekcję Makłowicz. Do tego dorzucili wizerunek Roberta Makłowicza w zakresie wina. W lutym pojawiły się w Biedronce pierwsze etykiety, które poleca słynny kulinarny podróżnik. I ja się pytam: what da fuck? Gdy dotarły do mnie pierwsze informacje […]

Gruzińska uczta – kilka słów o książce Piotra Apostolidisa

Gruzińska uczta. Podróż do kraju wina, biesiad i toastów

W moje ręce wpadła książka Piotra Apostolidisa Gruzińska uczta. Podróż do kraju wina, biesiad i toastów, będąca zapisem autora z podróży po gruzińskim świecie wina. Jest w niej trochę historii światowej kolebki winiarstwa, jest trochę teraźniejszości, ale najważniejsze – jest zaproszenie do stołu. Bo wino w Gruzji jest immanentną częścią biesiady od ośmiu tysięcy lat. Książka Apostolidisa, który spędził […]

Nagrody pocieszenia*

Nie oszukujmy się, niewielu z nas może pozwolić sobie na pionową degustację Château Latour, ba – choćby na jedną butelkę. O Domaine de la Romanée-Conti już w ogóle nie wspomnę. Jest winna alternatywa, która pozwala choć na chwilę zapomnieć o niedostępności winnego parnasu nie tyle dla naszej wrażliwości, ile dla naszych portfeli. Wydaje mi się, że prawdziwe pożądanie wielkich butelek skrywamy […]