Poradnik Sylwestrowy – Dorato et consortes, czyli czym przywitać Nowy Rok

Już za kilkanaście godzin przywitacie Nowy Rok. Warto uczynić to czymś godnym. Wszyscy już jednak opisali, co warto wypić, jeśli chodzi o wina z kategorii fine wines. Ja sięgnąłem po wina z marketów. Zapraszam na podsumowanie 6 flaszek, które w sumie nie kosztowały więcej niż 60 złotych.

 

Nie będę się ścigał z zacnymi kolegami z Winicjatywy, szanownym Winiaczem i wspaniałym Naszym Światem Win w zakresie proponowania bardzo przyzwoitych win odpowiednich do świętowania Nowego Roku – napisali wszystko, co trzeba, więc jeśli chcecie wybrać coś sensownego, zapraszam do nich. Ja natomiast postanowiłem opisać sześć butelek, dostępnych w każdym sklepie, pod kątem ich przydatności do sylwestrowej celebry. Zakres cenowy: od 5,29 PLN do 12,99 PLN. Więc jeśli macie dziurę w budżecie – zapraszam! Ale pijecie na własną odpowiedzialność.

Sylwester1. Juliano – Półsłodkie. Kupione w Tesco za zawrotną kwotę 5,19 PLN, czyli mniej więcej dwóch Tyskich, a w cenie dostajecie 10% alkoholu i  750 ml trunku (jakby nie było  to w sumie 3 puszki piwa). Huk z korka jak petarda na Żylecie, więc do ogłoszenia Nowego Roku nada się jak nabardziej. Ale jeśli chodzi o właściwości organoleptyczne, to wino wspaniale kusi oko bladą jak twarz suchotnika barwą, niemal nieistniejącym musowaniem (i bardzo dobrze – od pienienia się jest Żubr), a w aromacie kusi płynem do trwałej ondulacji zmieszanym z kompotem z białej porzeczki (na szczęście aromaty nie są intensywne). W ustach brzoskwinka z puszki, odrobina grejpfruta. Szampan o najlepszym wskaźniku procentów za złotówkę (1,92%/1 PLN). Producent: Vinpol.
Juliano2. Sowetskoje Igristoje – Półsłodkie. Kupione w Stokrotce za 5,49 PLN. Tu niestety jest gorzej, bo zaledwie 9% i to w skandalicznej pojemności 700 ml. Huk korka jak wystrzał z korkowca na odpuście, więc słabiej niż poprzednie, ale jeszcze psa wystraszy. Znowu blady kolor, trochę jak wytarta obrączka z białego złota. Musowanie umowne, co jak stwierdziłem wcześniej jest bardzo pożądane – nie lubimy, jak piwo wylata, to i wino nie powinno. W nosie czuć ewidentnie sok winogronowy (czyli produkcja to sok, cukier i trochę alkoholu) i trochę lemoniady. W ustach słodycz soku winogronowego, delikatne musowanie ale też szlachetny smak substancji słodzących, których użyto wraz z cukrem. Wskaźnik alko/złocisze wynosi 1,63, czyli już nie tak atrakcyjnie jak poprzednik, ale jednak smaczniej. Producent: Bartex.Sowietskoje Igristoje3. Dorato Bianco Słodkie to niemal ikoniczny trunek na Sylwestra, jak Dom Perignon czy Pol Roger. Przez wielu wyśmiewany, ale jest z nami od lat i nie raz pewnie zdarzyło mi się wychylić toast tym właśnie winem. 9,99 PLN za 10% wydane w Tesco. Korek strzelił jak odpustowy korkowiec, więc całkiem się nada. W kolorze jasne złoto, nieco mocniejsze niż konkurenci. Nos muszkatowy i prawdziwie przyjemny, szczególnie brzoskwiniowe tło ładnie podkreśla słodycz aromatów. W ustach niestety brzoskwiniowy ulepek z nikłą dozą odświeżenia. Na szczęście wino jest czyste i w swojej poetyce przyjemne. Chyba najlepsze z całej szóstki. Stosunek procentów do ceny wynosi 1,00. Producent: Ambra. 10 punktów do splendiżu za białą niczym perłowe BMW M5 butelkę. Pewnie nada się do zrobienia polskiej wersji Bellini – dodajcie tylko sok brzoskwiniowy i będzie git. Dorato Bianco4. Monna Lisa Grand Cremée Dolce nabyte w Biedronce za 9,99 PLN to jedyne wino gronowe w zestawieniu i to robione metodą Charmata, czyli tak jak Prosecco. 10% alkoholu za 3/4 litra. Huk z korka solidny, jak petarda na Żylecie a może i na Marszu Niepodległości, więc bez problemu odpowiednio przywitacie Nowy Rok. Suknia jasno złocista, bąbelki drobne, ale nietrwałe. W nosie najpierw gumowy wąż, potem żółte jabłka, gruszki i landrynka. W ustach pojawia się po raz pierwszy odrobina kwasowości, gruszka w zalewie i szczypta skórki cytrynowej. Na tle reszty prezentuje się całkiem zacnie. Stosunek procentów do ceny to 1,00. Producent: Conti Spumanti S.p.A.

Monna Lisa5. Afrodite Bianco Classic słodkie. To wino również kupiłem w Stokrotce za kwotę 10,99 polskich nowych. Niestety ma tylko 9% alkoholu, więc już warto się zastanowić, czy nie lepiej wziąć czteropaku Warki. Korek huknął jak kapiszon w piaskownicy, więc do celebry średnio się nada. W oku blado-słomkowe, piana pozostaje na dłużej i otacza kieliszek ładną koronkową obręczą (tak jak w Tyskim z kija). Aromaty skryte i subtelne – nieco soku winogronowego i mokrej ściery do podłogi. Smak zaskakująco mało słodki, ale bazujący na winogronach. Jest dość ostry i perlisty. Niestety finisz to aspartamowa mdłość. Wskaźnik alko/PLNy wynosi 0,81 i za te dyskusyjne walory smakowe, jest mało atrakcyjny. Producent: Vinpol.Afrodite6. Dorato Rosé Słodkie to jedyne różowe i jednocześnie najdroższe wino w całym zestawieniu, bo kosztuje całe 12,99 PLN w Stokrotce. Strzela niczym korkowiec na odpuście, więc można odbić odrobinę tynku z sufitu. Kolor ciemnoróżowy – bardziej Chiaretto niż Tavel. Perlistość drobna a pianka przez chwilę pozostaje na krawędzi szkła. W nosie wiśniowa galaretka, trochę skórki cytrynowej i niestety solidna doza siarki. Usta wiśniowo-winogronowe, wyraźnie słodkie i z lekką goryczką w finiszu. Niby niezłe, ale ma 10,5% co daje współczynnik alkoholowo-złotowy na poziomie 0,80. Warto chyba tylko dla ładnego wyglądu w szkle – z ta butelką osiągniesz efekt „Wow” nawet na najbardziej prestiżowym balu w sali gimnastycznej w szkole podstawowej im. Św. Marcina w Pomiechówku Starym. Producent: Ambra.doratoPicie tych trunków to była droga przez mękę. Więc zastanówcie się, czy warto celebrować Nowy Rok takimi szampanami. Zamiast kupować Dorato dorzućcie 5 czy 8 złotych do podstawowej Cavy Jaume Sera z Faktorii Win (ponad trzy tysiące sklepów w Polsce) czy Villa Conchi z aktualnej oferty Biedronki. Pamiętajcie, lepiej mniej i dobrze, niż dużo a źle. Życzę tego Wam, sobie i naszym wątrobom. Do siego!

3 komentarzy

  1. Dzięki za propozycje, uratowałeś sylwestrową noc! 😀

    1. Cieszę się, że mogłem pomóc 😉

Dodaj komentarz