Winne Wtorki – mikołajkowy Riesling Weingut Haart

Winni wtorkowicze mają mikołajkowy zwyczaj obdarowywania się butelkami. Nikt nie wie, od kogo dostał prezent, zabawa tym bardziej ciekawa. Do mnie Mikołaj dostarczył miast rózgi (Bóg mi świadkiem, że starałem się być dobry), przyniósł butelkę mozelskiego Rieslinga.

Święta się zbliżają, reklamy nachalnie krzyczą „Święta już idą, trzeba mieć gest” (obrzydlistwo!), a my się w Winnych Wtorkach obdarowujemy zupełnie z ręką na sercu 🙂 Zabawa polega na tym, że losujemy obdarowanych i przesyłamy flaszeczki. Do mnie Mikołaj doniósł piękną butelkę Rieslinga znad pięknych zbocz chylących się ku strumieniowi Mozeli. Wprost od Reinholda Haarta. Półtora roku temu pisał o nim Jakub Małecki i bardzo chwalił jakość. Wspominał też, że nikt nie importuje go do Polski. Cóż, musiał zmienić ten stan rzeczy, bo wino dostępne jest w Food&Wine z Poznania. I to była bardzo dobra decyzja.

Weingut Haart

Jaki jest więc Weingut Haart Wintricher 2012 Riesling Trocken 2012? Wino pięknie pachnie aromatami lekkiej nafty, wosku pszczelego, sporo białych owoców, odrobina gruszki i letnich kwiatów. W tle pobrzmiewa mineralna nuta wsparta całkiem niezłą dawką białego pieprzu. Na podniebieniu dość pełne, ciało jest krągłe, niezbyt kwasowe, z dużą porcją pikantności. Jest niezwykle miękkie, plastyczne i bardzo przyjemne. Do tego bardzo złożone i ciekawe. Już widzę to wino w połączeniu ze świątecznym karpiem albo pierogami z kapustą i grzybami (podsmażonymi na maśle). Świetne, szczególnie, że zasada jest taka, że wino na mikołajkowy Winny Wtorek nie powinno kosztować więcej, niż 60 złociszy. Dziękuję Mikołaju za te 89 punktów.

O swoich prezentach pisali również:

No Responses

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *