W świecie wina niewiele jest historii takich, jak pochodzącego z Hiszpanii Jeana Leona. Jego życiorys mógłby posłużyć za kanwę ciekawego serialu o marzeniach, wielkich planach i ich realizacji, który mógłby zrealizować Netflix. Mimo, że nie żyje od 30 lat, jego historię nadal opowiadają katalońskie wina, noszące jego imię i nazwisko.
Pochodzący z hiszpańskiego Santander Angel Ceferino Carrion Madrazo (rocznik 1928) od momentu niewyjaśnionej śmierci ojca i brata, przez lata próbuje uciec z frankistowskiej Hiszpanii. W końcu, w 1947 roku, ucieka z Barcelony do Francji, pieszo pokonując Pireneje. Tam podejmuje się różnych prac, marząc, by uciec do Gwatemali (nie wiadomo, czemu akurat ten kraj). Kilka razy wkrada się na okręty, które mają tam płynąć. Zawsze zostaje wyrzucony, zanim statki odbijały od brzegu. Ten, z którego go nie wygonili, płynął akurat do Stanów Zjednoczonych.
Kim był Jean Leon? Od pasażera na gapę do przyjaciela Jamesa Deana
Po dotarciu za wielką wodę ima się różnych zajęć, w tym, jakże typowo, jest kierowcą taksówki w Nowym Jorku. Jej numer to 3055 (domyślicie się, dlaczego go podaję). Później zaczepia się w branży gastronomicznej, którą pokochał. Przeniósł się na do Las Angeles, zdezerterował do Meksyku przed wysłaniem na wojnę w Korei (w międzyczasie uzyskał obywatelstwo amerykańskie, zmieniając nazwisko na Jean Lean) a po powrocie do Hollywood zaczepia się w restauracjach Franka Sinatry i Joe Di Maggio. To właśnie Sinatra wprowadza go w świat wielkich gwiazd, wśród których przyjaźnią obdarzył go James Dean.
Restauracja La Scala i narodziny winiarskiej legendy

Amerykański aktor postanowił wraz z bohaterem dzisiejszej opowieści stworzyć najbardziej prestiżową restaurację w Fabryce Snów. Niestety, pewnego feralnego dnia wsiadł do Małego Drania i tyle go widzieli na tym świecie. Mimo wszystko restauracja powstała i istnieje do dziś – nosi nazwę La Scala. Gościli w niej Marylin Monroe (której tuż przed śmiercią dostarczył do domu danie z restauracji), JFK czy Marlon Brando. W piwnicy zaś było 25 tysięcy butelek wina, ale nie wyprodukowanych przez Jean Leona.
Własne winnica w Katalonii
By zmienić ten stan rzeczy ruszył do Katalonii i w Penedes kupił 150 hektarów ziemi, na których, ku zdziwieniu lokalesów, zasadził Cabernet Sauvignon, Cabernet Franc i Chardonnay. Później Vinya La Scala Cabernet Sauvignon Gran Reserva 1975 i Vinya Gigi Chardonnay 1980 zostały podane na oficjalnej kolacji na cześć inauguracji Ronalda Reagana na fotelu prezydenckim (echa dawnej znajomości). Niestety, na początku lat 90’ Jean Leon słyszy diagnozę – rak krtani. Ponieważ dzieci nie chcą zająć się winnym biznesem, do drzwi pukają amerykańscy inwestorzy. Ten jednak decyduje się przekazać swoją posiadłość słynnej katalońskiej rodzinie Torres, wierząc, że zachowa ona osobowość win. W 1996 Jean Leon umiera – człowiek, który mógłby swoją historią obdarzyć kilka niezgorszych życiorysów.
I właśnie przedstawicielka rodziny Torresów, Mireia, w przyjaznych i pysznych progach retauracji Klonn, poprowadziła degustację win Jean Leon.

Recenzja win Jean Leon
Jean Leon 3055 Rosé Penedès DO 2023 Pinot Noir z domieszką Garnachy, z chłodniejszych parceli na wysokości 500 m n.p.m. Bladoróżowe, czyste w barwie. W nosie lekkie i świeże – maliny, truskawki i poziomki z delikatnym ziołowym akcentem i mineralnym muśnięciem skruszonych kamieni. Usta średniej budowy, soczyste, z nutą mlecznej kremowości, czerwonym owocem i szczyptą korzenności. Finisz całkiem długi, czysty. Nieskomplikowany ale solidny róż, które broni się świeżością. 88 punktów, ok. 65 zł.

Jean Leon Chardonnay 3055 Penedès DO 2024 Średnio intensywne Chardonnay z Penedès. Nos nieco powściągliwy – jabłko, melon i ananas z delikatnym tłem ziół (szałwia, tymianek), skórka cytrynowa i lekka nuta ciastka cytrynowego. W ustach średnie ciało, wytrawne, z elementami melona i grejpfruta, o lekko goryczkowym, wytrawnym finiszu. Całość solidna, poprawna, dobrze zrównoważona. Może nie przyprawi Was o gęsią skórkę, ale jest to bezpieczna przystań. 88 punktów, ok. 69 zł.

Jean Leon Vinya Gigi Chardonnay Penedès DO 2023 Chardonnay z pojedynczej parceli Vinya Gigi, klasyfikowane jako Vi de Finca. W nosie nuty siana i suszonych ziół, melona, jabłka i grejpfrutowej skórki, uzupełnione delikatnym akcentem wosku i beczkowej przyprawy. W ustach półgęste, o dobrej świeżości, z wyraźnym cytrusem i zielonym jabłkiem, podbite lekką pikantnością dębu. Długi, elegancki finisz. Solidne, harmonijne Chardonnay. 90 punktów, ok. 89 zł.

Jean Leon Vinya La Scala Gran Reserva Cabernet Sauvignon Penedès DO 2016 Dojrzała gran reserva z pojedynczej winnicy La Scala. Nos złożony: czarna porzeczka, kirsch i dojrzałe wiśnie przeplatają się z nutą skóry, mentolu, czekolady i przypraw – goździka, cynamonu. W ustach pełne, ziołowe, świeże, z dużą ilością czerwonego owocu i wciąż mocnymi taninami. Finisz długi, elegancki, bardzo klasyczny, z niemal bordoską świeżością. Cabernet w bardzo dobrym wydaniu, snujący swoją własną opowieść o katalońskim terroir. 93 punkty, ok. 299 zł.

Jean Leon Cabernet Sauvignon Penedès DO 1998 serwowane z magnum Ponad dwudziestopięcioletni Cabernet w dużym formacie, wciąż w świetnej formie. Nos intensywny, z nutami igliwia, jałowca i dymu, z akcentami cygara, kakao, goździków i cynamonu. W ustach pełny, skórzany, z suszonymi wiśniami, żurawiną i creme de cassis, z nutą starej walizki i szlachetnej patyny czasu. Jeszcze soczyste, ze szlachetnymi taninami i dobrą kwasowością, w bordoskim duchu. Wino dojrzałe, eleganckie, z pięknym finiszem. 92 punkty, cena kolekcjonerska (ok. 1200 zł za magnum).

Wina Jean Leon importuje Piwnica Wybornych Win, na której to zaproszenie brałem udział w degustacji w Klonnie.
