Skicontact – bliskie spotkania z Vini e Affini

Gdy w eterze pojawiła się informacja, że Vini e Affini organizuje wielką degustację z udziałem większości swoich producentów, wiedziałem, że będzie to będzie jedno z najciekawszych wydarzeń roku. Nie spodziewałem się jednak aż takiej bomby.

Wiadomo nie od dziś, że Vini e Affini to jeden z najciekawszych importerów wina w Polsce. W swoim katalogu mają  wielkie gwiazdy, jak Vajrę, Bressana czy Burlotto oraz mniej znanych i być może nawet ciekawszych winiarzy, jak Ghiomo, Roxanich, Meroni czy Bodegas Zarate. Dlatego motylki w brzuchu czułem już na kilka dni przed i ta ekscytacja była bardzo uzasadniona.

Na miejscu, obok spiętej Beaty Gawędy, twórczyni Vini e Affini, pojawiło się ok 40 producentów – ledwie kilku nie zawitało do Warszawy tego dnia.

Duże wrażenie, jak zawsze, zrobił na mnie dom szampański Fluery: położona w południowej części regionu (Cote des Bar), biodynamiczna posiadłość pokazała swój dokonały róż, świetnie balansujący między nutami drożdżowymi a czerwonym owocem (niewiele różowych szampanów tak umie) a także 20-letni szampan rocznikowy, który łączył w sobie dostojność dojrzałego wina z ciągle świeżą, dynamiczną kontrą żywej kwasowości.Fleury_Vini e Affini

Bodegas Zarate i Eulogio Pomares zaprezentowali świetne egzemplarze Albariño – dość pełne, kremowe, ze słonym powiewem oceanicznej bryzy. Doskonałe były też czerwienie z Ribeira Sacra. Moim osobistym faworytem jest Xabre – kupaż ze zdecydowaną dominacją Mencii, pełen leśnych owoców, ziół, z doskonałą świeżością i mocną, lekko dymną taniną. Tym razem smakowało mi też Caiño Tinto – być może za pierwszym razem nie był to dzień albo tej butelki, albo mój. Albariños też robiły duże wrażenie. Klasa!Zarate_Vini e Affini

Domaine Ostertag z Alzacji to posiadłość, która przeszła na biodynamikę, nim stało się to modne. Z porozrzucanych po rejonie 100 działek (łącznie 14,5 ha) wytwarza wina wyjątkowe, odbiegające od alzackiego mainstreamu. Pinot Gris Barriques 2015 jest pełne, miękkie, kwiatowo-owocowo-pikantne. Imponujący jest Zellberg Pinot Gris – delikatnie kiszonkowy, miękki, z nutami skórki pomarańczy i ananasa. Muenchberg Riesling 2016 ma mocarne ciało, z genialną mineralnością i jest zdecydowanie za młode – wielkie wino z potencjałem.Osteratg_Vini e affini

Cave Yves Cuilleron z północnego Rodanu to wina mocarne, atramentowo skoncentrowane ale z utrzymanym w ryzach poziomem alkoholu. Robią dobre wrażenie, mają mocne, ale niemęczące taniny, sporo owocu i wyraźny mineralny sznyt. Robią robotę. Bardzo dobra propozycja dla tych, co lubią dużą koncentrację, ale nie za bardzo przepadają za beczką.

W południowej części Doliny Rodanu swoje włości ma Domaine Santa Duc. Tutaj też styl potężny, choć na mój skromny gust ciut przesadzony, parkerowski. O ile w przypadku Rasteau Les Blovac zdaje to egzamin, bo wpisuje się w styl regionu, o tyle w Chateauneuf-du-Pape Habemus Papam i Gigondas Grand Grenache ilość tanin wręcz oszałamia, a koncentracja jest niemal dżemowa. Wolę w tych apelacjach więcej finezji i lekkości, niż pacnięcia w twarz żelazną rękawicą. Roczniki odpowiednio 2010 i 2012 nadal zdają się być zbyt młode.Domaine Santa Duc_Vini e Affini

Azienda Agricola Ghiomio produkuje jedno z moich ulubionych win ze szczepu Barbera. Jego Lavai bardzo lubię za czysty owoc wiśni i czereśni, równowagę i soczystość. Z kolei jego Nebbiolo d’Alba Sansteu spokojnie może stawać do rywalizacji z niejednym Barolo czy Barbaresco, na dodatek za ułamek ceny. Świetne.Ghiomo_Vini_e_Affini

Fattoria Moretto produkuje Lambrusco. “To świetne wina, ale nikt nie chce ich kupować” powiedział Daniel Pawełek, restaurator, a prywatnie mąż Beaty Gawędy. Faktycznie, wina są smaczne. Wytrawne wersje doskonale łączą owoc z taniną i musowaniem. W amabile cukier łagodzi owocową, wiśniową cierpkość. Dajcie pasztety, suszone śliwki, pizze i pasty! Oto ich przeznaczenie.Moretto_Vini e Affini

Meroni i jego Amarone mają w moim sercu wyjątkowe miejsce. Z przyjemnością donoszę, że winiarnia trzyma poziom i ciągle łagodne, świetnie dojrzałe wina są niezagrożone w moim prywatnym rankingu Amarone. Do tego świetna podstawowa Valpolicella i doskonałe Ripasso. Piękne wina i dobrze, że są u nas.Meroni_Vini e affini

O Bressanie i jego dziełach wylano morze atramentu. To piękne wina dla cierpliwych, ale No3  (Cabernet Sauvignon, Pinot Nero i Schioppettino) wyrwało mnie z butów. Ta jesienna melancholia zaklęta w butelce wzburzyła moją krew. Piękne. Pozostałe wina też zdecydowanie warte uwagi. Bressan_Vini e Affini

Last but not least. Zdecydowanie Roxanich. Ten chorwacki producent bez dwóch zdań skradł show. To całkiem nowy nabytek w portfolio Vini e Affini, ale muszę przyznać, że Beata Gawęda z ekipą rozbili bank. Wina genialne, dla cierpliwych i przez cierpliwych robione. Dużo starzenia, dużo dziwnych nut i utlenienia. Zdecydowanie dla poszukujących. Wina piękne od początku do końca – niemal wywołujące u mnie łzy – rzadko się to zdarza. Ech, trzeba nabyć z flaszkę. Albo pięć.Roxanich_Vini_e_Affini

Zawsze miałem świadomość, że Vini e Affini to importer z bardzo ciekawym portfolio. Dopiero jednak zmierzenie się ze wszystkimi producentami pokazuje, jaką robotę zrobiła Beata Gawęda ze swoim zespołem, konsekwentnie budując ofertę. W mojej opinii to obecnie jeden z trzech najlepszych importerów w kraju.

Degustowałem na zaproszenie importera.

Dodaj komentarz